Uwielbiam patrzeć na Jahne kiedy je: pochłania czy to suszi, czy kanapkę z pastą z makreli jakby nigdy wcześniej nie jadła, ale będąc ciągle damą, jakby zżerała razem z kaloriami te wszystkie książki, seanse, spektakle o których mi potem mówi. A potem popija papierosem.
wtorek, 30 marca 2010
niedziela, 28 marca 2010
wymazy
/To była bardzo udana wizyta, powiedziała mi znajoma. U ginekologa. Jestem prawie zdrowa. Jak to prawie, mówię jej - nie można być prawie zdrowym, jak nie można być prawie zakochanym, ktoś już tak kiedyś powiedział. A właśnie, że można - odpowiada - mam drugą grupę, przedrakową, świetne wymazy, wyniki.
Słucham w mętliku tego trochę-nie-zakochania, które im więcej ma ale, tym trudniej nam z tego wybrnąć/
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
