Uwielbiam patrzeć na Jahne kiedy je: pochłania czy to suszi, czy kanapkę z pastą z makreli jakby nigdy wcześniej nie jadła, ale będąc ciągle damą, jakby zżerała razem z kaloriami te wszystkie książki, seanse, spektakle o których mi potem mówi. A potem popija papierosem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz